Podlaskie Zrzeszenie
Ludowe Zespoły Sportowe
w Białymstoku

Kalendarz imprez

Czerwiec 2024
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

 

Rzadowy Program KLUB logo Witaj W Klubie

logo-kz-lzs

„Złotko Podlasia” – tak nazywana jest Kamila Lićwinko, polska lekkoatletka, specjalizująca się w skoku wzwyż, zawodniczka między innymi klubu Podlasie Białystok należącego do Ludowych Zespołów Sportowych. W 22-letniej karierze sportowej była między innymi dwukrotną finalistką Igrzysk Olimpijskich (Rio de Janeiro 2016, Tokio 2020), halową mistrzynią świata (Sopot 2014), mistrzynią uniwersjady (Kazań 2013), brązową medalistką mistrzostw świata (Londyn 2017). Jest rekordzistką Polski na otwartym stadionie z wynikiem 1,99 m i w hali 2,02 m. Oprócz osiągnięć sportowych ma wspaniałą córkę Hanię, która być może pójdzie w ślady mamy. Kamila spodziewa się dziś drugiej córki. O macierzyństwie, sporcie w domu i poza nim, istocie sportu, z Kamilą rozmawia Piotrek Sawczuk.

Kamilo, na swoim koncie masz wiele istotnych nagród. Natomiast ja zacznę od sierpnia 2017 roku, gdzie zdobyłaś brązowy medal mistrzostw świata w Londynie, a rok później złoty medal we własnych mistrzostwach w swoim świecie - rodząc córkę Hanię. Jak w tym momencie zmieniło się Twoje sportowe życie?

KamilaLicwinko

 

Pojawienie się na świecie Hani kompletnie zmieniło nasze życie. Zmieniły się wartości i priorytety. Dotąd najważniejszy był sport, treningi. To, aby dobrze się przygotować do sezonu, do najważniejszych zawodów. Jak urodziła się Hania to ona stała się najważniejsza, a wszystko inne zeszło na dalszy plan. Mimo tego podjęliśmy decyzję o moim powrocie do sportu wiedząc, że to już nie będzie takie łatwe.

No właśnie. O ten trud chciałem zapytać. Jak wygląda życie sportowej rodziny, żony sportowca i męża trenera? I jaki wpływ na funkcjonowanie tej sportowej rodziny ma pojawiające się dziecko?

U nas ten układ bardzo się sprawdził. Długo nosiłam się z decyzją o zmianie trenera, ale nie widziałam nikogo komu mogłabym zaufać. Wtedy pojawił się pomysł, żebyśmy stworzyli duet nie tylko w życiu prywatnym ale również sportowym. Decyzja bardzo szybko przyniosła efekty. Po roku wspólnego treningu poprawiłam Rekord Polski i zostałam Mistrzynią Uniwersjady. Spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu w domu i w pracy. To nam pasowało. Po narodzinach Hani byliśmy już wszędzie we trójkę. Jeździła z nami od samego początku na treningi i obozy. Towarzyszyła mi podczas mojego powrotu na skocznię. Tutaj duża zasługa Michała, bo wiedział, że żebym ja mogła wrócić na najwyższy poziom sportowy, to on musi przejąć sporą część obowiązków związanych z wychowywaniem dziecka. Jestem mu za to ogromnie wdzięczna.

Czy kiedy Hania przyszła na świat, Twoje podejście do sportu, do życia sprzed ciąży - się zmieniło?

Zdecydowanie tak. Wszystko zeszło na dalszy plan, najważniejsza była Hania. Wspólnie podjęliśmy trudną decyzję, że Hania będzie cały czas z nami. Na treningach i obozach nie mieliśmy nikogo do pomocy. Nie wyjeżdżaliśmy bez niej przez pierwsze lata. Czasami pomagały nam moje siostry jeżdżąc z nami na zawody. Nawet na mistrzostwach Świata w Doha byliśmy całą rodziną. Pojechała z nami moja siostra, która zajmowała się Hania podczas moich treningów czy zawodów. Ja po powrocie do sportu nie trenowałam już tak dużo jak przed urodzeniem Hani. Nawet na obozach trenowałam tylko raz dziennie. Mimo wszystko pozwoliło mi to powrócić do czołówki światowej już po roku od jej urodzenia.

Rozmawiam ze sportowcami o wychowaniu dzieci w duchu sportu. Czy Twoja Hania sportowo wypełnia Waszą rodzinę? Interesuje się sportem? Może ma jakieś sportowe predyspozycje?

Hania jest wychowana na stadionie. Ruch i sport ma we krwi. Uwielbia się ruszać i jest bardzo aktywna. Teraz również towarzyszy nam w pracy. Oboje prowadzimy wspólnie naszą Akademię Sportową dla dzieci i Hania znowu jest z nami w pracy. Widać po niej, że jest bardzo sprawna, ale nie zmuszamy jej do uczestnictwa w zajęciach. Jeśli ma ochotę to ćwiczy. Bardzo lubi pływać.

No właśnie, nie zmuszacie, pokazujecie na czym może polegać sport. A kiedy warto zacząć rozmawiać z dzieckiem o sporcie, może sugerować mu możliwości, pokazywać jakie są dyscypliny, jakie to niesie korzyści?

Sport niesie bardzo duże korzyści dla dzieci. Szczególnie teraz w dobie smartfonów i niezdrowego jedzenia. Myślę, że najlepszym sposobem na zarażenie dzieci chęcią do uprawiania sportu są dobre wzorce. Jeżeli nasze dziecko widzi nas aktywnych, uprawiających sport to wydaje mu się to naturalnym trybem życia. Dobrze jest też angażować w swoje aktywności dziecko, zabierając je na spacer, rower czy rolki.

W wielu rozmowach ze sportowcami słyszałem zdanie: najlepiej uczyć sportu poprzez zabawę. Zgadzasz się z tym?

Oczywiście. Wspólne spacery, zabawy na świeżym powietrzu. My w naszej Akademii uczymy dzieci Lekkiej Atletyki poprzez gry i zabawy sportowe. Dziecko świetnie się bawi, a my przemycamy mu w tym dużą porcję sportu.

Wspomniałaś wcześniej o smartfonach, niezdrowym jedzeniu. Dziś dzieci dużo czasu spędzają przez ekranami telefonów. Często wolą rozmawiać ze sobą poprzez komunikatory, a nie na żywo. Co Twoim zdaniem warto byłoby zrobić, żeby dzieci chciały być na podwórku, chciały grać w piłkę, skakać przez płotki, szaleć na drabinkach na placach zabaw - zachowywać się tak, jak my, kiedy byliśmy dziećmi?

KamilaLicwinko2

My jako rodzice, powinniśmy zacząć od siebie, odłożyć smartfony, jeść zdrowo. Pamiętajmy, że to my jako pierwsi jesteśmy dla dzieci wzorcami, to my je kształtujemy. To na nas patrzą i nas kopiują. Dlatego sami odłóżmy telefony i ten czas aktywnie spędźmy z dzieckiem pokazując mu dobre wzorce.

Dziś spodziewasz się drugiego dziecka. Czy chciałabyś, żeby Twoje dzieci poszły zawodowymi śladami rodziców?

Bardzo bym chciała. Sport to wspaniała przygoda. Nie będę dziewczynek oczywiście do niczego zmuszać, ale poprzez swoja pracę pokaże im, że sport jest super!

Ty pracujesz/ pracowałaś z dziećmi. Jaki widzisz potencjał w dzieciach jeśli chodzi o sportową przyszłość?

KamilaLicwinko3

Tak jak powiedziałam wcześniej, prowadzimy naszą Akademię od kwietnia 2021. Obecnie mamy ponad 150 dzieci. Cieszę się, że rodzice i dzieci wybierają Lekką Atletykę mimo, że nie jest to popularna dyscyplina sportu. Widzę jakie ogromne postępy robią dzieci po naszych zajęciach. Cieszy mnie, że wracają z radością na treningi. Mam nadzieję, że uda nam się wychować jakiegoś „Młodego Mistrza”, a jeśli nawet nie w lekkiej atletyce, to to jest najlepszy start do uprawniania każdej innej dyscypliny sportu. Cieszę się, że dokładamy cegiełkę to sprawności fizycznej podlaskich dzieci.

Kamilo, i na koniec, co sądzisz o takiej inicjatywie, jakim jest zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe. Jak oceniasz działania LZSów?

Inicjatywa jest bardzo dobra. Pomaga to dzieciom z mniejszych miejscowości czy wsi w tym, aby mogli uprawiać sport. Daje dostęp do trenerów, wyjazdów na zgrupowania, wyrównuje ich szanse. A to właśnie tam jest ogromny potencjał.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło fotografii: Facebook Kamili Lićwinko, archiwum prywatne